Wiosna w ogródku nieśmiało się pojawia, gdyby nie ten wyliniały trawnik po zimie.
Co by tu zepsuć..., może uciec, a może kogoś skubnąć...
Odrobina świątecznego stołu.
Nareszcie słońce... wygrzejemy stare kości po zimie...
Święta Święta i już po. Serniczek maskarpone, samodzielnie robiony przez moje dziecko, odpoczynek zasłużony, niektórzy gryźli więc się zmęczyli :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz